Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
yvaine
Wilkołak.
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 323
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Pią 21:18, 02 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Divalecorvo napisał: | Właśnie, tu mówił, że ma 700 albo już koło 800. Zdziwił mnie tym. Czemu wcześniej mówił inaczej? Poza tym tak sobie myślę. Nocni Łowcy się starzeją jak ludzie prawda? Czyli Alec w końcu umrze (nie biorąc pod uwagę śmierci w walce). |
Oh czemu to powiedziałaś, zasmuciłam się tym niezmiernie. ;_; To będzie taka nieszczęśliwa miłość w takim razie! A może Magnus mu zrobi jaki eliksirek...?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Scar
Przyziemny.
Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 21:28, 02 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Też myślałam w taki sposób. Żeby może jakiś eliksirek, albo zaklęcie. Ale nawet jeśli Magnus by coś takiego wymyślił, to czy Alec by się na to zgodził? ; > No kocha Magnusa i tak dalej, ale kocha też Isabelle, Jace`a, do matki chyba też jest przywiązany... No i oni by się starzeli, tak z dnia na dzień, a on wiecznie piękny i młody?
Może Cassandra napisze coś o tym w 4 części (W co z całego serca wątpię).
Ej, ja nie chcę takiej nieszcęśliwej miłości. To zdecydowanie moja ulubiona parka, i co? Jeden umrze, a drugi będzie żył kolejne 800 lat i dłużej? Byłoby beznadziejnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
yvaine
Wilkołak.
Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 323
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Pią 21:43, 02 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
To może stąd ten Magnus w Wenecji? Dotrze do niego ten smutny fakt i zostawi Aleca, bo nie będzie chciał go do niczego zmuszać z miłości do rodziny? o.O
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Scar
Przyziemny.
Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 21:59, 02 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
No co Ty! Nie strasz mnie! Magnus w mieście miłości bez Alexandra?! O.o
Eeej. To nie możliwe. Mam nadzieję, że Cassandra znajdzie jakieś logiczne wyjście z tego problemu. A jak nie to same znajdziemy to wyjście. W pocie czoła, ale znajdziemy. ^^
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Em.
Debiutant.
Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wadowice ;) Płeć:
|
Wysłany: Nie 22:45, 04 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
uwielbiam tą parę. pasują do siebie idealnie, choć są całkiem różni <33 .
i o to chodzi ;* . to poświęcenie Magnusa i nieśmiałość Aleca . cud, miód ;D
haha. z tą parą książka jest bardziej kolorowa ^^
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lemuria
Czarownik
Dołączył: 08 Kwi 2010
Posty: 812
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 14:23, 02 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Najlepsza para w książce, bez nich było by smutno i dużo mniej ciekawie. Szkoda tylko że tak mało z nimi scen:/ Mam nadzieję że w kolejnych częściach będzie ich więcej i właśnie zostanie rozwiązany problem postarzania się Aleca i jak dla mnie to lepiej by było jak by Alec zginął w bitwie a Magnus by za nim rozpaczał niż żeby zostawił Aleca z powodu jego starości... (wątpię że tak by postąpił ale...) choć mam nadzieję że autorka znajdzie jakieś inne rozwiązanie tego problemu (o ile wogóle go poruszy).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw 8:49, 13 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
To jest moja ulubiona para z Darów Anioła. Są tak bardzo wyrazosci, magiczni i wspaniali, że bez nich ta powiesc byłaby o wiele gorsza...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Caitlin
Debiutant.
Dołączył: 13 Kwi 2010
Posty: 77
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Alicante Płeć:
|
Wysłany: Sob 11:10, 15 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Uwielbiam ich Tak bardzo się od siebie różnią, a mimo to tak dobrze się dopasowują Jak dla mnie najlepsza para w książce, nie wyobrażam sobie Darów Anioła bez ich udziału. Bardzo żałuję, że Cassandra poświęciła im tak mało scen. Zobaczymy jak będzie dalej.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Caitlin dnia Sob 11:11, 15 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
irony01
Przyziemny.
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 13:26, 16 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
W żadnej innej książce nie spotkałam się żeby był związki homo. ;d ale myślę że to bardzo fajnie bo przynajmniej możemy zauważyć że związki między gejami też mogą być romantyczne i to nie jest wcale zboczenie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
FrogPrincess
Tłumacz
Dołączył: 18 Wrz 2010
Posty: 1055
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany: Nie 17:47, 19 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Uwielbiam ich, są genialni! A poza tym są moim skromnym zdaniem najlepszą parą w całej tej serii. Najpierw skryte uczucie, które potem wychodzi na jaw... A poza tym słodko razem wyglądają.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yami no Kishi
Demon.
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 298
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 10:17, 10 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
Moja ulubiona para. Najlepsza para. I zarazem najsmutniejsza. Według mnie.
Kocham ich podchody w pierwszej i drugiej części. Uwielbiam momenty kiedy Alec się jąka, Magnus obraża, a wszyscy inni kręcą głowami myśląc, ze nic z tego nie będzie. Lubię poświęcenie Aleca, podrywy Magnusa. Wszystko.
Zaczynając czytać książkę bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie, że Alec jest gejem. To coś takiego innego co sprawia, że książka od razu stała się ciekawsza. Ogólnie chyba po raz pierwszy, czy drugi, ewentualnie trzeci natknęłam się w książce tego typu na wątek o innej orientacji seksualnej. Bardzo fajnie. Uważam, ze w Mieście Kości i Szkła autorka odwaliła kawał dobrej roboty jeśli chodzi o te dwójkę. Niezwykle efektowane „upadanie na szyje” było czymś co przewyższyło skalę. I tak oto utworzyła się moja święta trójca ukochanych bohaterów: 1.prezes miau, 2. Magnus, 3. Alec.
Niestety o ile w pierwszej i drugiej części byłam oczarowana, zahipnotyzowana i ogólnie nie owijając w bawełnę na „TAK” to w trzeciej… Eh. Oczywiście ich rozmowa pod tytułem „Dlaczego do mnie nie zadzwoniłeś?!” wywołała u mnie wielki atak radości i na mojej twarzy pojawił się wielki banan. Rozmowa była epicka i strasznie fajnie poprowadzona. Po takim smaczku aż się po prostu nie mogłam doczekać momentu kiedy to Alec dopełni obietnicy (w to czy dopełni nie miałam wątpliwości bo jakim cudem ONI mogliby nie wyjść z tego żywi?) i przedstawi swojego chłopaka rodzicom. No i niestety się rozczarowałam. Scena pocałunku. Mimo, że znów byłam strasznie zadowolona, że się pocałowali… tka przy wszystkich! Że już nie musze się ukrywać, itd., itp. To jednak sam opis ich Kissa zdecydowanie mnie rozczarował. Jedno zdanie? No dajcie spokój! Zdecydowanie za krótko, nieszczegółowo opisane. I niestety to zepsuło tak pięknie opisywane przez autorkę uczucie, które nam tu pączkowało i rosło przez poprzednie części. Niestety. Mimo to za końcowe rozmowy A&M wybaczam i dalej pozostaje wierną fanką.
Co do dalszych tomów. Ma być ich więcej./ Tzn. nie tomów tylko naszej parki oczywiście. I co? No ja mam nadzieje, że będzie dobrze. To znaczy, że dobrze będzie wszystko opisane (tak żeby mnie usatysfakcjonowało) i, że wszystko będzie dobrze między nimi. Co do tego mam wielkie wątpliwości i mieszane odczucia. Oczywiście skoro rodzice Aleca mają jakieś wąty do tego z kim ich syn się spotyka nie jest za dobrze. Pozostaje też ta nieszczęsna kwestia wieku. Grr. Jedynym rozwiązaniem byłaby śmierć Aleca. Tak na polu bitwy. Ale nie! Nie chce tego! I wątpię by ktokolwiek chciał! Byłoby smutno, smutno i bardzo smutno! Alec nie ma prawa umrzeć niestety mam coraz większe wątpliwości co do przyszłości ich związku. Pojawienie się pewnych osób z przeszłości Magnusa pewnie też może coś zamieszczać i niestety mam przeczucie, że faktycznie namiesza. Myślę, wyobrażając sobie ich dalsze lata, że o zgrozo mam ten sam dylemat co Bella w swoim koszmarze. Alec się starzeje to normalne. Magnus wygląda i będzie wyglądać na dwadzieścia lat. Zawsze. Myślę, że jedynym dobrym zakończeniem byłoby skończenie ostatniego szóstego tomu bez zbędnych wyjaśnień z happy Endem i wizją pięknej przyszłości w ogóle nie poruszając tematu tabu czyli wiecznej młodości wysokiego czarownika. Tyle. Jak to będzie… Nikt nie wie. Oprócz autorki. Pozostaje mi trzymać kciuki by zdecydowała się nie kończyć tej trwającej sielanki między tą dwójką. Nie wytrzymałabym tego.
Kończę typowym dla mnie stwierdzeniem „Boże, ale oni są boscy!” i idę odprawiać ciche modły by w ich związku wszystko było dobrze. Ehh kogo ja oszukuje trzeba po prostu przygotować się na najgorsze. Moja bardziej pesymistyczna natura jak zwykle bierze górę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Aduu
Debiutant.
Dołączył: 22 Paź 2010
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Przybiernów Płeć:
|
Wysłany: Pią 10:54, 22 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
Alec & Magnus to najlepsza para w całej trylogii- przynajmniej moim zdaniem. Przebija głównych bohaterów. W sumie po Magnusie można spodziewać się wszystkiego, więc proponuję nie panikować On i Alec będą chyba jeszcze długo razem. O ile Alec nagle nie zmieni zdania, czego nie radziłabym mu robić
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Vae
Przyziemny.
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 16:06, 23 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
irony01 napisał: | W żadnej innej książce nie spotkałam się żeby był związki homo. ;d ale myślę że to bardzo fajnie bo przynajmniej możemy zauważyć że związki między gejami też mogą być romantyczne i to nie jest wcale zboczenie. |
Wręcz przeciwnie. Uwielbiam Magnusa, bardzo lubię Aleca, ale ich związek mnie po prostu obrzydza...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Whitney
Faerie.
Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 687
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Chełm Płeć:
|
Wysłany: Sob 16:11, 23 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
Każdy ma swój gust ja jakbym zobaczyła na ulicy dwóch obściskujących się kolesiów to pewnie też mogłoby mnie obrzydzić, ale jakoś w książce nie mam nic przeciwko. Coś chyba ze mną jest nie tak... Lepiej jak nie widzę, ale jak się czyta to się wyobraża. Hmm... nie wiem jak to ująć :P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yuuki
Faerie.
Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 672
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Druga ulica w prawo i prościutko aż do poranka... Płeć:
|
Wysłany: Sob 17:58, 23 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
A ja jakbym ich zobaczyła obściskujących się na ulicy to bym się uśmiechnęłam od ucha do ucha, albo podeszłą i życzyła szczęścia. Od skinsów zaczęłam jeszcze bardziej lubić gejów, więc teraz już ich uwielbiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|